Aktualności

Jaka naprawdę jest brytyjska kuchnia?

Ryba z frytkami i tradycyjne brytyjskie śniadanie - to potrawy, które przywodzi na myśl kuchnia brytyjska. Nic bardziej mylnego:

jeśli szukamy różnorodnych serów, homarów czy cydru, to właśnie Wielka Brytania jest doskonałym miejscem na ich odnalezienie.


"Wielka Brytania ma wiele fantastycznych produktów spożywczych, które świetnie przyjęłyby się na polskim rynku. Chciałbym podać tylko kilka przykładów, które dowodzą tego, że w sferze kulinarnej Wielka Brytania ma się, czym pochwalić. Londyn to prawdziwa kulinarna stolica świata, pracują tam jedni z najlepszych i najbardziej znanych na świecie szefów kuchni" - podkreśla ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Robin Barnett.

Wielka Brytania stała się drugim domem dla kuchni indyjskiej, która cieszy się w tym kraju ogromną popularnością. Zamiłowanie do potraw z tej części świata jest tak duże, że Wielka Brytania jest jednym z producentów i eksporterów tradycyjnych chlebków naan. I to właśnie na Wyspach, w szkockim Glasgow, powstała receptura jednej z najpopularniejszych potraw indyjskich: chicken tikka masala.

Jednak nie tylko kuchnią indyjską i rybą z frytkami stoi kuchnia brytyjska.

"Każdy kraj ma pewien kulinarny stereotyp. O polskiej kuchni również mówi się, że jest ciężka, ale oglądając Karola Okrasę widzę, że nawet te najbardziej tradycyjne i typowe potrawy można unowocześniać. Kuchnia brytyjska cieszy się dziś zupełnie inną reputacją niż kiedyś. W Wielkiej Brytanii, podobnie jak w Polsce, dostrzegam tendencję powrotu do przeszłości i regionalnych produktów" - przyznaje Robin Barnett.

"Poszczególne regiony Wielkiej Brytanii oferują bardzo szeroki przekrój produktów, których tradycja wyrobu sięga już setek lat. Nasz kraj produkuje dwa razy więcej rodzajów sera niż Francuzi. I tak można skosztować pysznego sera cheddar, serów np. z dodatkiem imbiru, moreli, ananasa. Wielu sądzi, że trzeba jechać do Francji, aby spróbować pysznych homarów. Mam propozycję, aby udać się do Kornwalii, gdzie można skosztować pysznych homarów. Brytyjskie ryby i owoce morza zajmują istotne miejsce na europejskich stołach - wędzony łosoś ze Szkocji czy wspomniane homary z Kornwalii" - dodaje ambasador.

Barnett jest zwolennikiem łączenia nie tylko tradycji z nowoczesnością, ale również łączenia ze sobą tradycji kulinarnych z różnych krajów. Przykładem jest połączenie lokalnego patriotyzmu z miłością do żurku.

"Kuchnia fusion jest bardzo ciekawym kierunkiem. Sam mogę poszczycić się takim przepisem. Proponuje połączenie polskiego żurku z łososiem wędzonym ze Szkocji. Polski żur jest dla mnie czymś wyjątkowym, czasem jest trochę za ciężki, dlatego białą kiełbasę zastępuję łososiem" - zachwala brytyjski ambasador.



PAP Life / Adriana C.

Autor:

powrót


Ogłoszenia o pracę

Ostatnio na forum